poniedziałek, 10 grudnia 2018

Rude nowości grudniowe

Wszak liski to żadna już nowość ale powstały kolejne a przy okazji odbyła się mała sesja w jesiennym jeszcze lesie,więc uraczę was znowu tymi Rudzielcami ;p

A tytułowa nowość to przede wszystkim miś Coralgol  :D
W trakcie robienia go miałam duże obawy jak to to wyjdzie bo początkowe fazy w ogóle nie przypominały tego,co ma być ;p
Ale jakoś dobrnęłam do końca i chyba wyszedł podobny do oryginału - jak sądzicie? :))











Listopad i grudzień to też czas wzmożonej  produkcji jelonków :




W tym tygodniu jeszcze jeden lisek czeka na przyjście na świat ;p
A potem może zabiorę się za pieczenie pierniczków.
Może też jakiś wianek zimowo świąteczny uplotę....
A jak u was sytuacja z dekoracjami świątecznymi?

Do następnego!!!
:)


8 komentarzy:

  1. cudne liski <3 ja w tym roku jakoś z pracami ręcznymi kiepsko nie mam went twórczej. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie słodziaki te zwierzaki :-). Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Liski są przeurpcze :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. No lisy, rewelacja! A Coralgol "indentyko" z tym z bajki. Lisków nigdy dość :D może się zbiorę w siebie i także wykonam takiego (tylko innego) liska, na razie to mam płaszczkę i słońce ;) Dużo widzę, w Twojej pracy cierpliwości i wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      Oj tak,generalnie do szydełkowania trzeba trochę cierpliwości i dużo czasu :))
      Pozdrawiam!

      Usuń