Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawieszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawieszki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 listopada 2015

Stare chaty,sielskie klimaty i kolejne świąteczne dekory

Chyba mam lekkie zboczenie- gdziekolwiek jadę rowerem,samochodem lub po prostu idę sobie, zawsze rozglądam się w poszukiwaniu fajnych miejsc,gdzie można by pstryknąć fotki-samego miejsca lub jakimś przedmiotom np.moim wyrobom :)
Przyznacie,że to jednak już lekki fioł ;p
Nic na to nie poradzę,to jest ode mnie silniejsze.
A my lubimy takie miejsca i klimaty -nazwijmy je sielskie i retro,prawda ?! :)
I właśnie takie zakamarki są bliskie także memu sercu. 
No więc szukam takich.
I czasem znajduję.

Oczywiście większość tych klimatycznych punktów jest poza miastem.
I tu zaczyna się mały problem,jeśli chodzi o robienie "sesji" fotograficznej większej ilości przedmiotom lub rzeczom o większych gabarytach-no trzeba to jakoś przetransportować na miejsce docelowe.Bo jednak damska torebka nie wszystko może pomieścić ;p
Kierowcą nie jestem więc samochód odpada.
Rowerem też nie zawsze i nie wszystko da się przewieźć.
Bóla mam więc wielkiego gdy nie mogę sobie na spokojnie zabrać tego co chcę i obfocić tam gdzie chcę ;/

Na szczęście To miejsce jest w pobliżu ośrodka rehabilitacyjnego mojej córy więc w trakcie jej zajęć mogę na chwilkę zapuścić się Tam :))

Jest to po prostu stara stodoła z pięknego ciemnego drewna-uwielbiam takie!
Jesienią wokół niej jest na prawdę cudownie-pod warunkiem,że słońce świeci ;p



Kubeczek był sobie już na miejscu-wśród sterty liści więc go na pniaczek postawiłam i obfociłam :)










I jeszcze poczyniłam materiałowy wianuszek próbny.
Pomysł zaczerpnięty z Pinterest.
Chciałam sprawdzić jak to wyjdzie :)


Może gdyby był nieco większy jakoś lepiej by się prezentował (?)



Miałam zamiar wrócić w To miejsce na sesję z większą ilością serduszek i koszyczkiem 
ale pogoda się skiepściła :(



No to trzeba było w domu robić zdjęcia...

Ostatnio zakupiłam sobie filc dekoracyjne z myślą o szyciu serduszek zawieszek. Oczywiście już w wersji zimowo świątecznej :p




Gdyby ktoś pytał to taki filc na allegro można dostać.




Dziś miał być post o czymś innym,a mianowicie o moich nowych "dzieciach" poszewkowych 
ale pan kurier jeszcze nie dotarł z materiałami więc się wstrzymam-jednej poszewki nie ma sensu pokazywać ;p


Do następnego!

♥

środa, 28 października 2015

Może i za wcześnie ale...

Kochane,jestem wam bardzo wdzięczna za słowa,które zostawiłyście pod ostatnim postem.Jak się okazało,nie tylko mnie dopadają takie myśli na temat blogowania-jak dobrze,że nie jestem w tym sama ;p Wasze słowa dały mi  dużo do myślenia,dodały otuchy i dały małego kopniaka po tyłku. Gdyby każdy,kto prowadzi blog ,który poświęcony jest jego pasji,nagle doszedł do takich wniosków co ja,to pewnie większość osób przestałaby je prowadzić . 
Postaram się przegonić precz te rozmyślania a najlepsza na to jest po prostu praca :))
Mamy koniec października a u mnie już pojawiły się pierwsze zimowe dekoracje ;p
Może i za wcześnie ale mam na swoją obronę dwa usprawiedliwiające fakty:
1- okazało się,że  wykonanie takich świątecznych ozdób działa jak najlepsza terapia na jesienno blogową chandrę! Serio! Jeśli jest wam źle z jakiegoś powodu albo macie takie dziwne myśli jak ja,to koniecznie zabierzcie się za zimowo świąteczne DIY! Gwarantuję,że humor od razu wam się poprawi :))
2-drugi fakt to przedświąteczne Targi Rękodzieła. Moja znajoma blogująca zaproponowała mi udział w takiej imprezie. Na początku jakoś tak średnio mi się chciało ale jak siadłam i zrobiłam pierwsze w tym roku(i w ogóle w życiu) mini rękawiczki dekoracyjne,od razu wysłałam swoje zgłoszenie na Targi ;p 
Może to dlatego,że święta i ta cała otoczka przygotowań do nich,ma w sobie coś magicznego i radosnego.No i wpadłam w wir robienia świątecznych pierdółęk :)
 A zatem powiadam wam, gdy wam doskwiera jesienna niepogoda, zróbcie sobie świąteczne dekoracje ;p






Także tak, pierwsze zimowe dekoracje mam już za sobą :)
Ani się obejrzymy a zima nas przywita-już prawie listopad...

Wiecie czego nie lubię w jesiennej pogodzie ? Tego,że po każdym spacerze z psinką Inką muszę jej myć łapy ;p
Ale jest mała rekompensata-posiadanie psa daje mi możliwość łażenia do woli i szurania buciorami po dywanie liści-uwielbiam...  :)




Jest i kubkowe zdjęcie ;p




Do następnego,
na pewno :))

♥