Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filc. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 marca 2021

Filcowane maskotki

 Witajcie!

Jak już wcześniej  wspomniałam,

w ubiegłym roku działo się dużo nowego twórczego :)

Odkryłam kolejną miłość -do filcowania na sucho ;p

Tego typu maskotki zachwyciły mnie już kilka lat temu ale nie zgłębiałam tematu ich tworzenia.

Aż do zeszłego roku.

Postanowiłam w końcu zadziałać w tym kierunku

no i wpadłam po uszy ;p

Maskotki filcowane ,jak się dobrze postaramy,wyglądają bardzo realistycznie

i są przeurocze.

Dziś przedstawię wam moje filcowane maskotki.

A jak już zrobiłam te myszki,

(a powstało ich kilkanaście)

to odkryłam świat miniaturek do domków dla lalek ;0

I tu też przepadłam!!!!


Zapraszam to obejrzenia zdjęć :







                                    

                                     


piątek, 2 grudnia 2016

Listopadowe podsumowanie Karmelowych poczynań

Dopiero był  październik. Śmiałam się,że z wyprzedzeniem dziergam rogacze.A tu już grudzień mnie zaskoczył !;p
Sporo się działo w Karmelowej "pracowni".Dziergało się bez opamiętania,szyło się po nocach.Zamawiało materiały,włóczki,guziczki...I znowu się dziergało,szyło... :))

Listopad to typowy miesiąc,kiedy wszyscy przypominają sobie,że to już Mikołaj za pasem,że święta,że gwiazdka... Albo urodziny i paczka musi być u nich za dwa dni ;p 

Poniżej skrót- serio to będzie skrót - tego co powstało przez ostatni miesiąc.












Chmurek się trochę narobiło-także w nowych wydaniach:



No a jak Mikołaj to musi być skarpeta na prezenty ;p




Pora na nowości szydełkowe -
przedstawiam Państwu-bałwanek Franek :)
kto bywa na IG ten już go dawno widział ;p



Lalylala Bina -wersja owłosiona ;p


No i tradycyjne szydełkowce: renifery,lalki ,misie:






No i mam swoje firmowe stempelki :))

Od Marty z domwkratke.pl


:)

No, to tak było-w skrócie :))


Do następnego kochani!

♥




piątek, 26 lutego 2016

Szybkie DIY filcowe

Tydzień temu wymieniłam swoją komórkę na nowy lepszy model,a w zasadzie mój mąż mi wymienił ;) Nowy-wiadomo-większy, z lepszym aparatem i w ogóle taki smart ;p Trzeba więc było zmajstrować na szybko jakiś pokrowiec. Znowu padło na filc ,choć niestety ten,który posiadam jest dość miękki- moim zdaniem za miękki na taki uszytek.Ale trudno,niech tam będzie. Żeby nieco ożywić szarość filcu,dodałam serducho w kolorowe trójkąciki- mięta,arbuz,melon -smakowite kolorki :) Materiał zakupiłam z myślą o nowym wcieleniu pokoju Wery.






W ogóle jakoś tak pomału kolor zaczyna wkraczać do pomieszczeń domu-wszak wiosna idzie a na wiosnę to aż człowiekowi chce się choć kropli koloru innego niż biel czy czerń :)
Żółty-to dla mnie od zawsze kolor zwiastujący nadejście wiosny.
Pastele też wielbię ale jakoś nie bardzo mi pasują do naszego "salonu" ;/



Jakoś tak się zżyłam z tym retro posterem,że stoi już tak od kilku miesięcy niezmieniony ;p


A co słychać w moim domowym ogródku?
A no szafirki zaczęły kiełkować!!!!
Co prawda trzy z sześciu posadzonych cebulek ale zawsze to coś
:)
Cieszę się jak nie wiem -oby tylko nie zapeszyć.



Za to hiacynty- ani drgnął ;/

Dosadziłam jeszcze trzy cebulki narcyzów .



Wracając do nowego modelu mojej komórki-wraz z jej zakupem pojawiły się nowe możliwości,takie jak Instagram ;)
He,a kiedyś myślałam sobie- no po co mi jakiś tam IG?!
Może dlatego,że po prostu nie miałam takiej możliwości 
żeby zainstalować tą aplikację ;p
Teraz z moim telefonem,który jest taki smart,
mogę ;p
No wciąga dziadostwo i tyle.

A i zdjęcia są jakieś takie lepsze,ładniejsze...
I nie ma krechy ,jak przy pstrykaniu aparatem(w którym coś się, 
ładnie mówiąc, 
zepsuło).
Aż się chce robić zdjęcia!
Nawet przy złej pogodzie.
No to sobie robię :)


Do następnego!

♥




czwartek, 5 listopada 2015

Stare chaty,sielskie klimaty i kolejne świąteczne dekory

Chyba mam lekkie zboczenie- gdziekolwiek jadę rowerem,samochodem lub po prostu idę sobie, zawsze rozglądam się w poszukiwaniu fajnych miejsc,gdzie można by pstryknąć fotki-samego miejsca lub jakimś przedmiotom np.moim wyrobom :)
Przyznacie,że to jednak już lekki fioł ;p
Nic na to nie poradzę,to jest ode mnie silniejsze.
A my lubimy takie miejsca i klimaty -nazwijmy je sielskie i retro,prawda ?! :)
I właśnie takie zakamarki są bliskie także memu sercu. 
No więc szukam takich.
I czasem znajduję.

Oczywiście większość tych klimatycznych punktów jest poza miastem.
I tu zaczyna się mały problem,jeśli chodzi o robienie "sesji" fotograficznej większej ilości przedmiotom lub rzeczom o większych gabarytach-no trzeba to jakoś przetransportować na miejsce docelowe.Bo jednak damska torebka nie wszystko może pomieścić ;p
Kierowcą nie jestem więc samochód odpada.
Rowerem też nie zawsze i nie wszystko da się przewieźć.
Bóla mam więc wielkiego gdy nie mogę sobie na spokojnie zabrać tego co chcę i obfocić tam gdzie chcę ;/

Na szczęście To miejsce jest w pobliżu ośrodka rehabilitacyjnego mojej córy więc w trakcie jej zajęć mogę na chwilkę zapuścić się Tam :))

Jest to po prostu stara stodoła z pięknego ciemnego drewna-uwielbiam takie!
Jesienią wokół niej jest na prawdę cudownie-pod warunkiem,że słońce świeci ;p



Kubeczek był sobie już na miejscu-wśród sterty liści więc go na pniaczek postawiłam i obfociłam :)










I jeszcze poczyniłam materiałowy wianuszek próbny.
Pomysł zaczerpnięty z Pinterest.
Chciałam sprawdzić jak to wyjdzie :)


Może gdyby był nieco większy jakoś lepiej by się prezentował (?)



Miałam zamiar wrócić w To miejsce na sesję z większą ilością serduszek i koszyczkiem 
ale pogoda się skiepściła :(



No to trzeba było w domu robić zdjęcia...

Ostatnio zakupiłam sobie filc dekoracyjne z myślą o szyciu serduszek zawieszek. Oczywiście już w wersji zimowo świątecznej :p




Gdyby ktoś pytał to taki filc na allegro można dostać.




Dziś miał być post o czymś innym,a mianowicie o moich nowych "dzieciach" poszewkowych 
ale pan kurier jeszcze nie dotarł z materiałami więc się wstrzymam-jednej poszewki nie ma sensu pokazywać ;p


Do następnego!

♥

niedziela, 4 października 2015

Jesienne DIY- Filcowe liście

Odkąd zaczęłam używać filcu do szycia elementów sówek,bardzo polubiłam ten materiał. Wcześniej jakoś nie ciągnęło mnie w jego stronę a teraz - wciąż mam ochotę coś z niego zmajstrować ;p Przypomniało mi się że raz już uszyłam coś z filcu-pokrowce na komórki-KLIK. :)
Niekwestionowaną ekspertką w dziedzinie filcowego DIY jest oczywiście Sandrynka ale i inne dziewczyny także mają na swoim koncie filcowe twory-np.Marta z Domku przy lesie,której filcowe pudełko bardzo przypadło mi do gustu :)
Wczoraj wieczorem i mnie naszło na takie małe filcowe diy w jesiennym klimacie,a mianowicie uszyłam liście :)
Nic skomplikowanego,nic trudnego-wystarczą kawałki filcu i gruba nić,ewentualnie mulina,do obszycia.Ja użyłam do tego nici lnianych.
Wyszło takie coś:






Postanowiłam udekorować nimi mój bidulkowy wianek z gałązek wierzbowych .
Muszę tylko zmienić tasiemkę ale na razie jest jak jest ;p




Zachęcam was zatem do pracy z filcem i tworzenia z niego różnych dekoracji
:)


A teraz kilka filcowych inspiracji-nie tylko jesiennych:





Ten pomysł bardzo mi się podoba-idealne dla dzieci do nauki takich pojęć jak godziny -trzeba by było jedynie cyferki naszyć :)







Udanej i słonecznej niedzieli wam życzę-my dziś grillujemy :) 




Do następnego!

♥