poniedziałek, 7 lipca 2014

Transfery-Znowu mnie dopadło!

Mogłabym tak przesiedzieć cały dzień(albo dni kilka) na moim balkonie i robić transfery ;p Po raz pierwszy spróbowałam swoich sił w przenoszeniu grafiki na pomalowane drewno.Nie powiem żeby mi wyszło idealnie,ale poczytałam trochę na innych blogach i zobaczyłam,że nie tylko mi tak dziwnie wychodzi,tzn.nitro rozpuszcza nieco farbę naokoło grafiki,zostają drobne paćki :( Muszę zatem poeksperymentować jeszcze żeby znaleźć drogę do ideału.Może dziś wypróbuję metodą na wikol a o efektach i moich spostrzeżeniach z pewnością was poinformuję :)
Przyznam ,że transfer nitro na materiale wychodzi mi dużo lepiej ;p
Tabliczki zakupiłam na all i od razu wszystkie poszły w ruch.Może trochę pochopnie.A co nagle to po diable ;p

                           

Te mniejsze zawieszki wyszły całkiem nieźle,bez zacieków






A dziś będzie pożegnanie porzeczkwe :)





P.s. Jeśli macie doświadczenie z transferami nitro,lub innymi,na pomalowanej powierzchni,dajcie znać :)

44 komentarze:

  1. Mi transfer nitro w ogóle nie wychodzi więc Twoje zmagania podziwiam!!! Świetne te tabliczki!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyglądają, a ciacho pycha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No powiem nieskromnie,że ciasto pyyycha ;p
      Ściskam!!

      Usuń
  3. u mnie na blogu jest tutek jak robię transfer jak chcesz to zajrzyj ... tylko nie bardzo pamiętam kiedy go dodawała, jakoś w zimę :)

    fajne tabliczki wyszły !

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzę na pewno :)
      Dzięki,pozdrawiam!!!

      Usuń
  4. Świetnie się prezentują, a co najważniejsze Ty masz niezłą radochę z nimi. Buziaki przesyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt,lubię takie działania chociaż z tą radochą to tak połowicznie wyszło,jeśli chodzi o efekt końcowy ;p
      Buziaczki ;0

      Usuń
  5. Całkiem nieźle Ci to wyszło, very shabby chic, i o to chodzi :)))
    Ja do transferu używam preparatu cadence, daje fajny efekt głębokiej czerni (tu możesz zobaczyć: http://zakatekinki.blogspot.com/2013/04/szalenstwo-vintage-i-stylowe-zapaki.html). Gdybyś miała pytania odnośnie tej metody, służę pomocą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście looknę do ciebie kochana :)
      Ściskam!

      Usuń
  6. pięknie mnie się podoba :)
    najbardziej BON APETIT :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę ... jakie ładne ... , czy będą dostępne w Twojej poduszkarni ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak,jak będą już na tyle dobre żeby podzielić się z wami ;p Chociaż tak jak wspomniałam,te na mniejszych zawieszkach wyszły całkiem ok :)
      Jakby co to pisz kochana na maila :)
      Buziaczki ;0

      Usuń
  8. Tabliczki wyszły świetnie, ja też próbuje transferu na drewnie i nawet mi wychodzi, powiedziałabym, że lepiej niż na tkaninie.
    Bardzo fajne wykorzystanie tabliczek
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko ale robisz transfer nitro i na pomalowanym drewnie? Bo ponoć na taki "gołym" wychodzi super ale już na pomalowanym gorzej ;p
      Daj znać! Zajrzę sobie do ciebie :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Robię na pomalowanym drewnie. Staram się zrobić bardzo szybko, nie przytrzymuję zbyt długo, aby nie rozpuścić farby. Czerń może nie jest intensywna, ale lubię taki niedoskonały wzór.
      Dorota

      Usuń
  9. Szalona!!! Ale jak coś Ci dobrze idzie to po co przestawać :)))
    Dobrego dnia Kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu,ja to tak mam-jak się czegoś czepię to chcę wszystko na raz zrobić ;p
      Miłego dnia!!!

      Usuń
  10. Suuper Ci te tabliczki wyszly :))) Ciasto Mniaaam :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci kochana :)
      Buziaczki :0

      Usuń
  11. Szalejesz,ale dobrze Ci idzie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;p Dzięki kochana,buziaczki posyłam ;0

      Usuń
  12. Ale cudownie ci wyszły te tabliczki kochana... BARDZO mi się podobają :):):):)
    i mam pytanie... co to za apetyczne ciacho????? :)
    uściski ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalko,ja ostatnio męczę tylko to jedno ciacho,tak jak ci napisałam,tylko owoce zmieniam za każdym razem ;p Przepis tu:
      http://karmelowakraina.blogspot.com/2014/06/o-truskawkach-i-koszykach.html
      Buziaczki ;0

      Usuń
  13. Matko, jak Ty to wszystko zdążysz zrobić ?! I nitro hurtem i placek! Łaaał!! Tabliczki wyszły świetnie, każda by mi się przydała;) Z Twoją inspiracją może w końcu wezmę się za swoje. Uściski!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wszystkiego na raz nie zrobiłam-tabliczki w sobotę były a ciacho w niedzielę ;p Napisałam ci maile Martusiu,czekam na odp .;p
      Buźki ;0

      Usuń
  14. Jak na pierwszy raz są super.Wiadomo,że rozpuszczalnik rozpuszcza też farbę,dlatego ważne jest,żeby ściereczka nie była zbyt mokra.Ja po namoczeniu jej w rozpuszczalniku odciskam nadmiar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też starałam się nie moczyć za bardzo ale może i masz rację Ewuniu,może za dużo go było.Nic,będę próbować ;p
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Super! Jak mi zaczęła się lekko farba pod spodem rozpuszczać i lekko się zmieniła jej struktura, to wystarczyło pomalować całość akrylowym lakierem i nie było śladu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja swoich tabliczek jeszcze nie dopieściłam lakierem,muszę sobie kupić ;p
      Pozdrawiam cieplutko!!!

      Usuń
  16. Kiedyś transfery nitro to była dla mnie magia, a teraz już wiem, że takie czarowanie to super zabawa :) Nigdy nie transferowałam na drewno, ale Twoje zawieszki wyglądają super - stylowo i nieco retro - piękne :) Próbowałam kiedyś transferować wikolem, ale nadruk mocno się poniszczył więc się zniechęciłam - daj znać jak Ci poszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi transferami to jak ze wszystkim- trzeba próbować i praktykować ile wlezie żeby ulepszyć technikę i efekty ;p Będę próbować,a jak!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Fajnie ci wyszły, ja jak na razie przestałam transferować po 2 próbach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!!!Ja po swojej pierwszej próbie transferowej też zniechęcona zaprzestałam działań w tym temacie na długo ale teraz ciągle mi mało ;p
      Pozdrawiam!

      Usuń
  18. kobito kiedy Ty odpoczywasz;-) chyba dumając nad kolejnymi pomysłami:-) super jak zawsze buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Karolciu! No właśnie ostatnio nawet jak idę już spać to ciągle coś obmyślam ;p
      Buźka ;0

      Usuń
  19. Bardzo mi się podobają. Musisz sprzedawać takie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana!!!! Wiesz co ,muszę chyba jeszcze popracować nad jakością,nie będę przecież sprzedawać takich tabliczek z paćkami ;p Musi być wszystko perfect,dopiero wtedy można pomyśleć o handlu ;p
      Ściskam!!

      Usuń
  20. Fajne tabliczki! Tez mi chodzi pomysl z tabliczką po głowie :) mi też się farba rozpuszcza od nitro, ale to taki w sumie efekt postarzenia :) gdzieś czytalam, że na pewien preparat się to robi, cos do samochodu, wezmę od męża z pracy i spróbuję, jak wyjdzie to napiszę na blogu ;) Twoje i tak mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne! No to koniecznie opisz swoje spostrzeżenia! Czekam :)

      Usuń
  21. Ja też akurat pracuję nad tabliczkami:) Zgrałyśmy się. Twoje cudne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz kochana ;p Z tym,że twoje to ideały,moje dopiero prototypy ;p
      Pozdrawiam :)

      Usuń