wtorek, 5 maja 2015

Karmelowe dzierganie-part 1

Dziergać każdy może-trochę lepiej lub trochę gorzej...
;p


No to oficjalnie mogę ogłosić wszem i wobec,że Karmelowe dzierganie ruszyło! Oczywiście pierwsza próba była spalona-nie dość,że włóczka za cienka w stosunku do posiadanego szydełka, to jeszcze zamiast okrągłej podkładki czy denka wychodziła mi czapeczka ;p Rzuciłam więc szydło i felerną włóczkę w kąt na parę dni -do wczoraj.Zakupiłam sobie motek grubej wełny,włączyłam kursik na you tube i heja! Powstały dwa rodzaje podkładek(choć w początkowym zamyśle miał to być pojemnik z okrągłym denkiem ;p ) .Chyba idzie ok,jak na moje oko.
Powiem wam szczerze,że jeszcze niedawno zarzekałam się,że szydełka nie tknę ale-nigdy nie mów nigdy! Teraz wciągnęło mnie to na maksa-a nawet moja siostra,mama i babcia złapały bakcyla,bo siedzą i dziergają na drutach ;p.
Wiecie co jest w szydełkowaniu najlepsze:
 -po 1- dziergać można praktycznie wszędzie:na przystanku,na ławce w parku,w samochodzie(pod warunkiem,że nie jest się kierowcą!) 
- po 2-jak coś pójdzie nie tak to szybciutko można spruć i od razu zacząć od nowa. Przy szyjątkach maszynowych tak łatwo nie jest ani z pkt 2 ,ani tym bardziej z pkt 1 ;p 
-po3- jeśli dziergamy na własny użytek ,koszty półproduktów mogą wynieść 0zł-wystarczy spruć jakiś stary wełniany sweter lub pociąć bawełniane t-shirty.


Tak więc ja na razie dziergam sobie i was gorąco zachęcam :))


Na początek wybrałam coś z możliwie najłatwiejszych rzeczy do szydełkowania-podkładki ;p


                                                
No tu mi nie poszło "magiczne oczko" środka ;p


Tu już nieco lepiej :)


Sznurek bawełniany zapewne byłby lepszy na takie wyroby.

Tak dla porównania splotów:

-okrąglak No1




-okrąglak No2





A z kwiecia majowego przybyły białe bzy :)



Jak znowu coś wydziergam (może pojemnik w końcu),to dam wam znać ;p


Dziękuję za uwagę 
i
do następnego :)


P.s.Nie porzuciłam oczywiście maszynoszycia!
Zapraszam w dalszym ciągu do mojej Poduszkarnii,bo mi materiały w szafach zalegają ;p
Doszły też nowe wzory bawełny na girlandy a niebawem będę miała kolejne,
także zapraszam :)

Zachęcam także do wzięcia udziału w candy 
"The Power of Color-B&W"

:)



37 komentarzy:

  1. Kobieta wielu talentów z Ciebie:) super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ;p Nie wiem czy akurat do tego mam talent ale warto rozwijać swoje zainteresowania i zdobywać nowe umiejętności :))
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Trzymam kciuki! Ja teraz przykleiłam się do decoupage i haftowania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę dziergania :-) Już widzę co będziesz dziergać za jakiś czas , bo jak na pierwszy raz to mistrzostwo !

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę,że za kilka tygodni będziesz śmigać szydełkiem aż miło i deptać po piętach koronczarkom z Koniakowa : ))).

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana! Widzę u Ciebie kolejny talent! Mi się podoba bardzo, bardzo... :))) Może dlatego, że nie umiem i wydaje mi się trudne dzierganie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet dziarganie dobrze Ci wychodzi :)))
    Utalentowana karmelowa :))
    Milusiego dnia

    OdpowiedzUsuń
  7. No,jak na początki to utalentowana z Ciebie Kobietka, rzędy równiutko jeden w drugi :))

    OdpowiedzUsuń
  8. od takich szydełkowych robótek mam na szczęście mamę:) już zrobiła mi dwie podstawki kółka takie cudne jak twoje:) jedna to nawet tak duża jak dywan:) ale teraz patrząc na Twoje zamarzyła mi się taka podstawka biała:) białej nie mam:) bede w weekend u mamy to poroszę ją o taką:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja właśnie postanowiłam się zaprzyjaźnić z maszyną do szycia. Pierwsza lekcja u mojej Mamy już w ten weekend :) Podlotkiem będąc na drutach namiętnie robiłam szaliczki i etui na okulary (sami okularnicy w rodzinie ;)) na szydełku coś tam też próbowałam zdziałać :) Bardzo ładne te Twoje podkładki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale śliczne te serwetki! Podziwiam bo mnie szydełko nie lubi:)

    OdpowiedzUsuń
  11. W temacie szydełka to wydaje mi się, że mimo takiej jego dostępności potrzeba czasu aby stworzyć coś większego.
    Cieszę się, że się nie poddałaś. Z chęcią będę śledzić Twoje poczynania ;))
    Powodzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha...no skąd ja to znam ;-)...mi miłość do dziergania przeszła po kocyku...no ale znów coś robię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też się długo broniłam przed szydełkiem. Aż w końcu postanowiłam, że spróbuję. Filmiki na yt mnie uratowały i pomoc blogowej koleżanki :)
    Twoje podkładki super! Czekam na koszyk :)
    Pozdrawiam słonecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny początek....tylko tak dalej....z chęcią bedę podpatrywała co powstaje...

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsze koty za płoty:-) Zdolna bestia jesteś:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak trzymaj :), bo i dzierganie Ci wychodzi Kochana!
    Ślę uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama chciałabym się nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oczywiście szydełkować można wszędzie. Ja robiłam już to w pociągu, na poczekalni w przychodni czy na uczelni :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fiu fiu, Karmelo! Ty to jesteś człowiek-orkiestra! Całkiem zgrabne te podkładki, jak na pierwszy raz :)
    Uważaj, szydełko uzależnia. Ale nie martw się, nie będziesz osamotniona ;)
    Ściskam Cię mocno!
    Inka

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie! Pierwsze próby za Tobą. Z każdym kolejnym szydełkowym oczkiem będzie idealnie, choć dla mnie już jest super.

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję!! Pierwsze koty za płoty :)) Teraz to już będzie coraz lepiej. I chyba przyznasz mi rację, że szydełko wciąga :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kochana,żebyś wiedziała,ze wciąga-i to jak!
      ;p

      Usuń
  22. Ja szydełka nie trzymałam w łapkach wiele lat !
    Wychodzi Tobie całkiem nieźle , brawo !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana, świetnie Ci idzie;)
    A biały bez uwielbiam wręcz:) jest taki subtelny i piękny:)
    majowe uściski moja droga:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nieźle nieźle!!! Super ze probujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  25. okrąglak cudny
    a Bez biały i u mnie jest w dzbanku :-)))

    pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwsze koty za płoty i 2 podkładki juz gotowe. Wyszły bardzo fajnie, teraz już będzie tylko lepiej :)
    I zgadzam się - nigdy nie mów nigdy poza tym pierwszym nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. trzymam kciuki byś szydełkowania szybko nie porzuciła bo świetnie Ci wychodzi!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiesz że to bardzo fajnie wygląda :) ja nie umiem robić na szydełku, a na drutach to tylko szalik :))

    OdpowiedzUsuń
  29. No i pieknie Ci idzie! :) Szydelkowanie super jest! :) U Ciebie materialy a u mnie wloczki w koszach zalegaja ;)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudnie:D Mnie również ostatnio zachwyciło szydełko;) bzi

    OdpowiedzUsuń
  31. Pięknie wyszło. O szydełku nie mam zielonego pojęcia. Kiedyś próbowałam się nauczyć robić na drutach, i też nie wyszło :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Pięknie Ci wyszły obie podkładki. U mnie króluje ciemno fioletowy bez :)
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  33. Super wyszło. Kiedy ja się nauczę? ;)

    OdpowiedzUsuń