piątek, 16 lutego 2018

Się plecie

Od czasu do czasu plotę coś sobie.
Nie tylko dla siebie ;)
Powstało kilka kwietników  z bawełnianego sznurka w różnych kolorach.
Tradycyjne oraz z małą makramą w tle:


















Zaopatrzyłam się także w nowe kolory sznurków i już nie mogę się doczekać kiedy wykonam z nich nowe makramy-ale to chyba dopiero w marcu ;p




Przybyło mi też kilka nowych roślinek:




Tą nakrapianą piękność mam dzięki wymiance roślinkowej na Instagramie - Weroniko ,DZIĘKUJĘ!!! :)







Powstał też nowy uszytek.
W zasadzie w zamyśle miał być to zupełnie inny zwierz :0
Bardziej przypominało to pingwina więc nie prułam i dokończyłam to co wyszło ;p




Pingwinek jest dostępny od ręki,jakby co ;p



A obecnie u mnie w pracach szydełkowych już wielkanocne klimaty,
pokażę w kolejnym poście :)

Do następnego kochani !!
:)



25 komentarzy:

  1. W tych makramach jestem zakochana :) A pingwinek jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie u Ciebie! Makramy super!

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś makrama panowała w każdym kącie mieszkania rodziców. Nawet makramy w drzwiach >
    A pingwinek jest zabójczo przystojny, no prawie że James Bond

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :)
      No cóż,moda lubi się powtarzać :))
      Buziaczki!

      Usuń
  4. Bardzo fajne zastosowanie na takie plecionki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialna z Ciebie pleciuga : ))). A zwierzę jest po prostu Mega-pingwin jak żywy : ) I właśnie przypomniało mi się,że dziś w nocy śniły mi się pingwiny,przypadek?nie sądzę ; ) Buźka : )*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha,no pingwinek jak się patrzy ;p
      Dzięki Monisiu!
      Uściski posyłam :)

      Usuń
  6. Bardzo interesujący post i ładne zdjęcia! Zainspirowałaś mnie swoimi pomysłami :) Spodobały mi się Twoje plecionki, a szczególnie kwietniki! Przydałyby mi się takie u mnie w domu :) Przyjemnie spędzam czas na Twoim blogu i będę zaglądać tu częściej.

    Odnośnie dekoracji, to ja aktualnie uwielbiam styl skandynawski, jasne wnętrza przełamywane kontrastowymi kolorami, dlatego też zamierzam uszyć dodatki do salonu :) W 2018 r. jest modny kolor fioletowy, więc zamierzam uszyć moje ulubione futrzane poduszki w kolorze pastelowego fioletu. Zapraszam zatem również na mojego bloga, gdzie niebawem ukażą się efekty mojej pracy :)

    https://edreamsstyle.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pastelowy fiolet będzie idealny na wiosenne dekoracje :)
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  7. Hello.. Świetne plecionki. Dawno mnie tu nie było a tu tyle nowości.. Inspirujące zdjęcia:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu!!!
      I mnie tu mało ale staram się pokazywać co nowego :))
      Buziaczki!

      Usuń
  8. Świetene !!! Uwieln=biam takie plecionki, dobrze wiedzieć że cos takiego robisz, może kiedyś skorzytam:)
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post!
    Widzę że plecione wyszło fantastycznie! :)
    Ale ale - ja też czekam na nakrapianą piękność - mama ma mi ją rozmnożyć :)
    Ps pingwin- przecie to pingwin - jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta roślinka chodziła za mną od dłuższego czasu i bardzo się cieszę,że w końcu ją mam :))
      Pozdrawiam!!

      Usuń
  10. Przybieram się żeby coś sobie ze sznurka zrobić ale jakoś jeszcze tego nie uczyniłam.... a u Ciebie jak zawsze piekne rzeczy, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja czekam aż zabierzesz się do działania i na efekty :)
      Bużka!!!

      Usuń
  11. Wspaniały ten pingwin!Z jakiego materiału go uszyłaś? tzn. jaka to tkanina? W ogóle bardzo mi się podobają Twoje plecionki! Rośliny wtedy prezentują się bardzo wyraziście. Sama ostatnio zrobiłam dwa takie kwietniki, jeden z muliny drugi ze sznurka, niestety na razie nie mam gdzie je zawiesić...
    Czy ta roślinka nakrapiana to scindapsus? Na początku wydawało mi się, że może być to hoja ale chyba nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to po kolei :)
      Pingwinek uszyty z ciemnej grafitowej dzianiny bawełnianej i białego polarku :)
      Roślinka to tak jak napisałaś-scindapsus :)
      Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz!
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  12. również pozdrawiam ciepło :) a to trafiłam w tego kwiata. Też hoduję scindapsusa, ale jest malutki ma dopiero 5 liści.. Nie mogę się doczekać kiedy będzie mega długie, kiedyś z mężem mieliśmy takiego co miał z 5 metrów, niestety podczas przeprowadzek zmarniał i umarł...Ciekawe prace i inspirujące będę zaglądać :) a co do pluszaków to ja szyłam na razie z filcu i kilka razy spróbowałam z tkanin delikatnych ale muszę się zabrać do jakiś eksperymentów.

    OdpowiedzUsuń