poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Wiosna w kolorze mint

Miętuski nie tylko ja uwielbiam-prawda?! :)
Dotychczas jedynie w mojej kuchni się zadomowiły ale zawsze to coś ;p  Jeśli chodzi o szyjątka,to rzeczy w tym kolorze jak na razie szyłam jedynie dla innych osób (a nie,przepraszam-uszyłam dwa wkłady miętowe w gwiazdki do kuchennych koszyczków i łapkę ;p) Nie wiem,jakoś wydaje mi się,że nie bardzo  ten kolor pasowałby do mojego "salonu". Dlatego sobie pozostawiam mietowe wariacje w kuchennym wydaniu.A miętuski w kuchni to prawdziwy wiosenny powiew świeżości :)

Gdy wychodzę z psinką Inką na spacer to zawsze muszę coś przytaszczyć do domu-głównie są to gałęzie a że teraz drzewa zaczynają obsypywać się bialutkim kwieciem,to tym bardziej nie mogę się powstrzymać i troszkę skubnę sobie-to tu ,to tam i od razu w domu robi się przyjemniej :)

                                               


Moja ulubiona półeczka od Ewy i loftowe rury w tle ;p









Niech was nie zmyli to piękne słońce o poranku-na termometrze mamy jedyne 4 stopnie ;( 
Szok termiczny wczoraj przeżyłam-rano +18 a po południu już tylko 7 kresek!








Ostatnio mam fioła na punkcie poszewek z wypustkami w wersji-poszewka i wypustka w innym kolorze :) Dlatego zaopatrzyłam się w mały zestaw wypustkowo lamówkowy :))



Teraz nic tylko szyć ;p


Dziękuję za uwagę i tradycyjnie- do następnego :)



89 komentarzy:

  1. "obsypane białym kwieciem" powiadasz?? u mnie drzewa jeszcze nawet nie wypuściły listków :-) ten materiał w chmurki szalenie mi się podoba!!! u mnie miętowy też nie za bardzo by pasował, ale wczoraj kupiłam sobie miętowe papilotki na muffinki. zawsze to coś:-) i praktycznie, tak "po niemiecku" hi hi hi pozdrwaiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papilotki bardzo przydatna rzecz :)) Zawsze można ich użyć jako osłonek w żarówkowej girlandzie :)
      Uściski kochana!

      Usuń
  2. Miętowy i mi bardzo się podoba, taki wiosenny kolor. Jednak jakoś na razie w moim domku nie zagościł. Jedynie od kilku sezonów kocham się w nim na paznokciach ;))) Przychodzi późna wiosna i paznokcie stają się miętowe :)))
    Cudne podusie :)
    A i kuchenne migawki z kroplą mięty wyglądają wspaniale :)
    Uwielbiam kwitnące drzewa, jednak u mnie jeszcze trzeba poczekać na kwiatuszki, ale pąki już pięknie nabrzmiałe :)
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja też mam swoje dwa ulubione kolory lakierów-mietowy właśnie i koralowy :))
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  3. Lamówki piękne, chce je zobaczyć już wykorzystane ;)
    Kwitnące gałązki zawsze mnie kuszą swym pięknem...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe,pewnie niebawem będzie ku temu okazja :))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Ile lamówek!:) Nie mogę się doczekać co nam z nimi pokażesz :)
    A kwitnące drzewa to najpiękniejszy widok i zapach wiosny..uwielbiam!:)
    Ściskam cieplutko ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak-wiosna potrafi zachwycić :)
      Uściski!

      Usuń
  5. U mnie również drzewa wypuszczają dopiero nieśmiało pąki :-) spory zapas lamówek i w fajnych kolorkach, na pewno powstaną kolejne piękne poduszki, pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejne poszewki na pewno powstaną-to w sumie moje główne szyjątka(no i girlandy:) )
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. U mnie święta były na miętowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie także zmiana na kolor mint nastąpiła tuż przed świętami no i tak zostało :))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Piękne te kwiatuszki, takie delikatne :) ta cebula w doniczce to też jak kwiatek :)) Miętowy tej wiosny jest na topie :)) hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miętowy już w sumie od kilku sezonów powraca na wiosnę no ale cóż się dziwić-jest taki świeży i wiosenny :))
      Uściski!

      Usuń
  8. bardzo wiosennie u Ciebie :) a poduszka w szarościach- boska!

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko, ile wypustek! Aż mnie nachodzi ochota na szycie ;-)
    PS. Fajnie że wszelkie rury można potraktować jako loftową ozdobę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie można pozbyć się tego czego się nie lubi ,to trzeba jakoś to oswoić ;p
      Pozdrowionka!

      Usuń
  10. Ja też uwielbiam miętkę :) Jestem bardzo ciekawa, co wymodzisz z tymi lamówkami? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe,Beatko ,co ja tam mogę wymodzić-poszewki rzecz jasna :))
      Buziaczki!

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :))
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  12. No to koleżanko, sporo pracy przed Tobą, bo wypustki świetne ;-)...z miętką mi nie po drodze ale to nie znaczy, że nie podoba mi się u innych ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu,ja tez tak mam z niektórymi kolorami -w tym również z miętą w salonie ;p
      Uściski!

      Usuń
  13. Marzy mi się miętusowa kuchnia :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia przecież są po to żeby je spełniać :))
      Buźka!

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Co racja,to racja :)
      Uściski kochana!

      Usuń
  15. Ile pięknych lamówek! Gałęzie też mam w wodzie. I uwielbiam miętę! U siebie na blogu nawet wprowadziłam ten kolor. Zapraszam gdybyryby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam,widziała no i oczywiście nadal będę zaglądać na twój nowy adresik :))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Zamówiłam sobie zestaw chmurkowy tylko szyć nie mam kiedy. Zasłony musze uszyć a leżą kilka dni.
    Cudnie u Ciebie i szyjątka i gałązki, wiosennie ale jak piszesz temperatury nie powalają, po sobotnim ciepełku, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana,jak dopiero kilka dni leżą to jeszcze nie ma tragedii ;p Ja potrafię po kilku miesiącach zabrać się za coś co chciałam dużo wcześniej zrobić ;p A chmurki to pewnie b&w? :)
      Uściski!

      Usuń
  17. Zamówiłam sobie zestaw chmurkowy tylko szyć nie mam kiedy. Zasłony musze uszyć a leżą kilka dni.
    Cudnie u Ciebie i szyjątka i gałązki, wiosennie ale jak piszesz temperatury nie powalają, po sobotnim ciepełku, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Podziwiam te cudowności! I Zazdroszczę tej wiosny u Ciebie :) U mnie jeszcze listków nie ma, a kiedy kwiaty? :)
    Miłego dnia :)
    P. S. W wolnej chwili zajrzyj na maila :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wypustków i lamówków jak mrówków : ))). Ślicznie pasują do siebie te szarości i miętowości : ). Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;p
      Szarości to w ogóle fajnie się łączą z różnymi kolorkami :)
      Uściski!

      Usuń
  20. Pięknie i wiosennie się zrobiło w Twojej kuchni za sprawą mięstusków i roślinek :)
    I to lamówkowe szaleństwo :)
    Z ciekawości - jaki rodzaj sznureczka się wkłada w lamówkę, aby uzyskać w podusi efekt wypustki?
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie robiłam sama wypustki więc nie doradzę ci jaki sznurek byłby najlepszy ale wiem że np.Marta z Szuflady w bloku robi sama takie rzeczy więc może jej spytaj :))
      Uściski posyłam :)

      Usuń
  21. Oj pięknie u Ciebie, śliczne i delikatne te miętowe akcenty :))) A poduszkowo - to szaleństwo, bardzo podobają mi się poduszki z lamówkami :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ślicznie u Ciebie,na wiosnę idealny kolor:))Tez go bardzo lubię,pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się-mint to wiosna :)
      Uściski!

      Usuń
  23. Piękne zdjęcia! No oczywiście, że nie tylko Ty lubisz miętusy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))
      Pozdrawiam serdecznie!!!

      Usuń
  24. U Ciebie już białe kwitnące gałązki, a u mnie jeszcze daleko do takich widoków. Pocieszam się jednak kwitnącą forsycją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Forsycja u nas już jest w szczytowym rozkwicie a inne drzewka pomału obsypują się białymi kwiatuszkami no i magnolia oczywiście też już kwitnie ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  25. Piękne te Twoje miętuski !!! Kolor niesamowity ale i wykonanie wszystkiego rewelacyjne. Poduchy śliczne też podobają mi się z wypustkami:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agatko za miłe słowa!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  26. Jak ja uwielbiam takie kolorki !:) Pięknie u Ciebie u mnie też już zielono na drzewkach, słonko świeci ale lepiej by było gdyby wiatr ucichł:) Niedługo zaczynam remont u córki w pokoju i własnie przymierzam sie do tych kolorków....nie wiem czemu ale właśnie takie do niej pasują i już ja widzę w tych miętuskach :)
    Ściskam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pewnie pokoik będzie uroczo się prezentować! U mojej córy są żółte ściany więc jakoś mięta by tam nie przeszła ;p
      Pozdrawiam!

      Usuń
  27. Uwielbiam właśnie takie kolorki :-) , a mint jest szczególnie bliski memu sercu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo jak tu nie kochać-a przynajmniej lubić-tego kolorku :))
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  28. Pięknie u ciebie kochana:) Lubie jak jest w domu tak pastelowo i świeżo:)
    Ja dziś przyniosłam do domu gałązki drzewa mirabelkowego:) ale pięknie pachnie:)
    Wiosennie ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I te moje gałązki to mirabelka ale nie pachną ;p
      Dzięki kochana,pozdrawiam!

      Usuń
  29. Prawda, prawda Karmelko, ja też lubię miętuski i takie kubeczki też u mnie w kuchni stoją, co prawda jeszcze nie na półce (ta czeka cierpliwie na malowanie ścian a potem na powieszenie). A Twoją półeczkę bardzo lubię i te zmiany sezonowe na niej :) Miętowa butla skradła moje serce, idealna do kompozycji z gałęziami :) Poszewki z wypustkami moim zdaniem o wiele lepiej się prezentują, widzę że zakupy udane. Nie wiem jak Ty to robisz, jesteś blogowo bardzo aktywna , komentujesz jak szalona, szyjesz non stop jakieś cudeńka. Godne podziwu!!! Po prostu szczęka opada :)
    Pozdrowionka
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko,dziękuję ci serdecznie za tak miłe słowa :)) Chociaż z tą aktywnością i komentowaniem i tak ostatnio nieco przystopowałam ;p
      Uściski posyłam!

      Usuń
  30. Cudnei u Ciebie!!!Ale przecież wiesz jak ja kocham mint:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tu nie lubić tej mint słodkości :))
      Buziaczki!

      Usuń
  31. U nas też takiego szoku termicznego można doświadczyć ;) Ale mimo to pięknie u Ciebie :) I ten zestaw lamówek...ach!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda szaleje-jednego dnia letnie temperatury a drugiego powrót do zimy ;/
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  32. Dobrze, że natura jest ponad ta brzydką pogodą:( mam już dość tej ciemnicy. .. wszystko rośnie, a ja nawet nie mam kiedy zobaczyć, bo zimno mnie powala... u Ciebie jak zawsze słonecznie:) poszewki cudne:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie kwiecień to taki plecień ;p Ale wolelibyśmy żeby jednak więcej było tego lata,prawda?! ;p
      Uściski posyłam!

      Usuń
  33. To taki pogodny kolor. U mnie w kuchni też parę miętowych akcentów. W ubiegłym roku polączonych z innymi pastelami a w tym roku nietypowo połączona z czerwienią. Półeczka wygląda wspaniale w każdej Twojej aranżacji. Bardzo się cieszę ze jest ulubiona😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakże by mogła nie być moją ulubioną-to moje "oczko" kuchenne :)) ♥
      Mięta z czerwienią to chyba takie nietypowe połączenie,bardzo jestem ciekawa jak się prezentuje :)
      Uściski!

      Usuń
  34. u nas też biało na drzewach wczoraj podziwiałam jadąc w dłuższą trasę coś pięknego
    ściskam i pozdrawiam:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś pięknego i jaki zapach... :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  35. Psinka Inka? Wspaniały pomysł, cudne imię :)

    Będę czekała na nowe poszewki, buziaki, pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no Inka nam wyszła :))
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  36. Uwielbiam miętę, więc Twoją miłośc podzielam w całości... Zazdroszczę umiejętnośći "szyciowych". Wszystkie Twoje prace są takie piękne!!! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa :))
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  37. Och, jak ja bym chciała, żeby u nas juz takie kwiatuszki się bieliły. ;))
    A girlandy są świetne, bedę musiała u Ciebie zamówić takie cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu,nie ma problemu- mówisz -masz :)) Jakby co to pisz :)
      Uściski posyłam!

      Usuń
  38. Ja też czuję miętę do mięty :)) Uwielbiam ten wiosenny czas, kiedy wkoło wybucha eksplozja kolorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak,wiosnę i ja uwielbiam własnie za to budzenie się przyrody do życia po zimowym zastoju :)
      Uściski!

      Usuń
  39. Miętuski to moja miłość! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo jak tu ich nie kochać-miętusków znaczy się :))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  40. Mieta w wiosennym wydaniu cudo.....Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo mięta to idealny kolor na wiosnę :))
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  41. niesamowicie swiezo i wiosennie u Ciebie:)
    sciskam Cie serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do tego jeszcze zaparzona mięta i czekolada miętowa :))
      Uściski!

      Usuń
  42. Odpowiedzi
    1. Kochana,ty to sama robisz różne wypustki ,ja idę na łatwiznę i kupuję gotowe ;p
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  43. Półka wygląda bardzo wiosennie. Śliczny jest ten kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ukochana półeczka :)) Lubię zmieniać na niej dodatki-sezonowo :)
      Dziękuję,pozdrawiam!

      Usuń
  44. Widać po zaoparzeniu, że wena do szycia jest:) Piękne te poszewki...A gdzie można nabyć taką cudną tabliczkę?? http://domzmoichmarzen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe,z tą weną to różnie bywa ale zapas do szycia jest ;p
      Tabliczka pochodzi ze sklepu Pretty Home ale aktualnie chyba jej nie mają na stanie :)
      Pozdrawiam!

      Usuń