Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyle. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 marca 2015

Hello Yellow!

No i już mamy marzec proszę państwa! Coraz bliżej wiosna! Kilka dni temu po raz pierwszy w tym roku zobaczyłam klucz żurawi i bialutkie przebiśniegi koło bloku! Takie obrazki napawają mnie optymizmem :))
A skoro już tak wiosennie się robi no to w końcu wprowadziłam żółte akcenty do naszego "salonu". Co roku tak się dzieje- wyciągam swoje żółte dodatki i łączę je z b&w, uwielbiam takie zestawienie! Szczególnie na wiosnę.
No i oczywiście kolejne poszewki powstały,kolejne nabytki doszły  :)


                                                      

Pierwszy nabytek-biały kosz wiklinowy zakupiony w Kiku ,po 25zł!
Co prawda jest to osłonka na donicę ale co tam,
zastosowanie przecież może być zupełnie inne.

                                                        



Kolejny zakup-kubeczek w zygzaki :)
Wiem,nieco spóźniony bo już dawno takie były na topie ale u mnie nie ma Empiku a te kubeczki znalazłam w sklepie meblowym :)








                                   







I inne:








                                                       


Kolejne w planach-nie tylko poszewki  :)

Pozdrawiam was cieplutko!

♥


                                                    

sobota, 12 kwietnia 2014

Historia pewnego obrusu.

Był sobie biały obrus.I była imprezka.Było żarło i nalewki,w tym aroniowa.A potem została plama.Po nalewce. A nawet kilka plam,jak się później okazało. Plamy się nie sprały. 
I w zasadzie to już mógłby być koniec historii i żywota białego obrusu.
Ale nie ...co to to nie!
Wszak obrus kupiony był w lumpie za całe 3 zł ale i tak żal by było wyrzucać.
Szybka burza mózgu ,co by tu można...
Po 1.-wyrzucić. 
NIE!!!!
Po 2- pociąć na kawałki i zrobić np.serwetki.
Ale ja nie chcę serwetek tylko obrus!
Po 3-zakryć czymś te aroniowe plamki.
To jest to!
Ale czym? Plamy są w kilku miejscach.
Wyszywanki odpadają-wtedy obrus na pewno nadawałby się jedynie na śmietnik ;p
To może transfery.
Może...motylki :)
No i są.
I tak kończymy historię pewnego obrusu. 
Tego obrusu.
Jutro znów imprezka więc kto wie,może motylków przybędzie :))

P.s. Nieee,no aż tylu plamek to nie było ale jak już zaczęłam odbijać te motylki ,to jakoś tak się ich namnożyło ;)

                                



Nie przeraźcie się tym małym składzikiem za stołem ;p
Stół imprezowy na codzień stoi u córy w pokoju 
a za nim skrzętnie są chowane i przechowywane rzeczy wszelakie ;p

                               





Nowa dostawa narcyzów.
No nie mogłam się oprzeć ani im,ani cenie ;))

 Do następnego kochani !
                                    

wtorek, 1 kwietnia 2014

Kwiatki bratki,bez stokrotek

Jak wiosna to koniecznie w otoczeniu kwiatów a typowymi ,które pojawiają się z nadejściem wiosny są bratki.W tym roku i u mnie ich nie zabrakło.Stokrotek niestety nie znalazłam nigdzie :[  

                               



                        I już mamy kfiecień ;p




Czekam aż moje gałązki czereśni i mirabelki zakwitną :)
Kolejny siew :)


                 I moje materiały na poszewki :)


Pozdrawiam was serdecznie!
♥

sobota, 8 marca 2014

♥ 8.03. ♥










Uprzejmie donoszę,że pomalutku wracam do żywych a twarz do swojego normalnego wyglądu ;)
A chlebak już sprzedałam ;p


♥ BUZIACZKI dla wszystkich kobitek ♥
W nas siła!
I pamiętajcie-Yes,we can !
Wszystko.




niedziela, 2 marca 2014

Na wiosnę-motylki

Lubicie? Ja bardzo i na wiosnę zaczyna pojawiać się u mnie ten motyw w dekoracjach.Postery,poduszki,obrusy,puszki i inne przedmioty ozdobione motylkami prezentuję się bardzo fajnie :) Co do innych stworzonek,typu robalki, u mnie raczej ich nie znajdziecie.Na samą myśl o nich ciary mnie przechodzą a co dopiero jakbym miała je oglądać na co dzień-nawet te namalowane czy wydrukowana ;p


                                


                                 
 https://www.westwing.pl/customer/account/create/?mdprefid=karmelowakraina




































Nie mam na swoim koncie tak przepięknych tworów motylkowych ale coś tam do tej pory poczyniłam,np ekotorbę,obrusik i puszkę.
Mam ochotę na więcej więc na pewno jeszcze się pokuszę na ten motyw :)
A u was już zawitały wiosenne motylki?
Czy może jeszcze za wcześnie na nie?

Miłego dnia!



poniedziałek, 10 lutego 2014

W przypływie weny -Vintage c.d.

Dziś jakoś tak mnie wzięło,że zaczęłam robić kilka "projektów" na raz.Nie wiedziałam za co się łapać bo chciałam zrobić wszystko od razu ;p  
No dobra,po kolei:
krok 1- dopieszczenie nowej poszewki z serii "Prawie jak ha end em" by Karmelova, Napis zrobiłam wczoraj ale czegoś mi brakowało.Postanowiłam więc dorobić stempelek.
krok 2-przemalowanie dużej filiżanki,która będzie pełnić inną funkcję. Ale o tym po tym ;p 
krok 3- ponowienie próby transferu za pomocą Nitro. Poprzedni raz okazał się katastrofą więc zniechęciłam się i długo zwlekałam z następnym razem. Na razie na próbę zrobiłam motylka na starej serwetce/obrusie,który miał wylądować w koszu. Motylki,ważki i inne robactwo może się już wam przejadły ale ja je nadal uwielbiam,szczególnie wiosną.
Rozochocona sukcesem już planuję zrobić kilka transferowych grafik.Ale to też za czas jakiś ;0

                              


Pomalutku kolor żółty zaczyna być widoczny w naszym M.


A to moja dzisiejsza "kuchenna" pracownia ;)




Aha, jedno pytanko-czy taki transferowy nadruk 
też trzeba przeprasować w celu utrwalenia go ?

Do następnego!

czwartek, 9 stycznia 2014

Efekt motyla i inne nowinki

Zima.
Za oknem +9 stopni.Słońce świeci.Niebo błękitne.Nawet czasem słyszę wiosenny świergot ptaków.
Zima ???
No właśnie,tak się wiosennie zrobiło,że aż mi się zachciało wyciągnąć moje postery z motylkami,które pojawiają się u mnie z nastaniem wiosny.Ale powstrzymuję się z tym bo przecież jeszcze choinka stoi,jeszcze rogacz za szkłem.
W Biedrze dojrzałam wczoraj śliczne bukiety tulipanów.Piękne soczyste kolory.Już je widziałam u siebie w pokoju ale przecież jeszcze gałązki iglaków,jeszcze bombki i gwiazdki.
No nic,trzeba się jeszcze powstrzymać.
Ponoć za tydzień zima sobie o nas przypomni.
Ale skoro już mi się zachciało tego motylka to namalowałam go sobie na bawełnianej torbie,którą uszyłam jakiś czas temu.
Przynajmniej tyle w temacie wiosennym ;)

                             



No tak,nowy rok nastał a ja jak zwykle o tej porze nie mam jeszcze nowego kalendarza. W zeszłym roku sama sobie zrobiłam kalendarz wiszący,teraz też był taki zamysł ale już nie ręcznie. Zrobiłam karty na komputerze i wydrukowałam,od razu z datami urodzinowo imieninowymi i świątecznymi.Na razie tylko na styczeń.Niestety pan w punkcie druku nie używa grubszych kartek więc wydrukowałam  mi na zwykłej :[ Muszę poszukać ,popytać o inne miejsce gdzie mi wydrukują całość na "ładniejszych" kartkach.I będzie git.


A z nowinek zakupowych: w moim ulubionym i jedynym dostępnym markecie wnętrzarskim renomowanej firmy Pepco,zakupiłam tablicowe serce.Już dawno chciałam mieć swoją tabliczkę,nawet był pomysł zrobienia takiej z deski do krojenia ale jakoś pomysł rozszedł się po kościach.Dobrze,że jest Pepco :))




Dziękuję za uwagę.Do następnego :)