środa, 13 listopada 2013

Atak gwiazdkowych klonów

Zaatakowały dziś o godzinie 17.00.Jako pierwsza do ataku ruszyła poducha w malowane białe gwiazdki.Zaraz za nią pojawiły się papierowe klony. Zagnieździły się u nas na dobre;na kanapie,na pudłach,na drewnianym lampionie.Mąż jeszcze nie widział.Ciekawe co powie na tą inwazję gwiazdkową(a może nie zauważy:)).A to jeszcze nie koniec.To nie jest ich(i moje)ostatnie zdanie!


                              




c.d.n.

20 komentarzy:

  1. gwiazdki w natarciu! super! u mnie też kilka sie pojawiło;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmasowany atak !
      O widzisz,to musisz koniecznie pokazać jak wygląda inwazja gwiazdkowa u ciebie ;)

      Usuń
  2. heheh, świetnie!! niech moc będzie z Wami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tobie przekazuję telepatycznie moc gwiazdkową pozytywnie zakręconą :))

      Usuń
  3. Nowy banerek na blogu? :) ładnie.
    Lubie motyw gwiazdki bo wszedzie pasuje, piekne potworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się.Nie mogę jakoś długo wytrzymać bez zmian :))

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Gwiazdkowy atak przeprowadzony na długo przed Gwiazdką :))
      Może dotrwają ,chociaż z moją tendencją do częstych zmian...

      Usuń
  5. bardzo fajnie wyszły, muszę kiedyś spróbować malowania na tkaninie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Zachęcam gorąco,bo to fajna zabawa.I odpręża ;)

      Usuń
  6. Fantastycznie Ci to wychodzi:))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Niech atakują! Ja tam gwiazdek się nie boję:-) Lubię w każdej ilości:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech,niech,ja tam nie będę odpierać tego ataku ;)

      Usuń
  8. haha gwiazdki atakuja :):) Ale tak pozytywnie i milo dla oka ,wiec jak najbardziej takie ataki mozna przyjmowac :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie się z tobą zgadzam-nie zamierzam się bronić przed ich atakiem :))

      Usuń